To wszystko znajdziecie tu:
Szukaj na tym blogu
sobota, 11 listopada 2017
Małżeńskie wiersze
Polecam serdecznie bloga moich koleżanek. Można tam znaleźć wiersze głębokie i prawdziwe, a także trochę się pośmiać :)
To wszystko znajdziecie tu:
To wszystko znajdziecie tu:
niedziela, 29 października 2017
Umieram z pragnienia
Umieram z pragnienia.
Jak majaki senne,
Jawią się oceany bezdenne.
Prowadzą mnie do zapomnienia.
Umieram z pragnienia.
Na środku pustyni
Leży dzban z gliny.
Wody żadnej w nim nie ma.
Umieram z pragnienia.
Leżę na łożu w domu.
Nie mogę powiedzieć nikomu,
Żeby mi wodę dali z naczynia.
Umieram z pragnienia.
Wyrywam komuś picie.
I piję przez całe życie.
Nie umarłem z pragnienia,
Tylko to się liczy.
sobota, 14 października 2017
Dziura w rajstopie
Dziura w rajstopie.
Tak niewiele znaczy.
Nikt nie wie skąd się wzięła.
Bo niby po co masz wiedzieć.
To tylko niedoskonałość,
Mała skaza na jedwabiu.
Cóż znaczy ta dziura,
Wobec przemocy całego świata?
A może lepiej się zająć,
Tymi małymi rzeczami.
Bo na te duże
Jesteśmy za mali.
Tak niewiele znaczy.
Nikt nie wie skąd się wzięła.
Bo niby po co masz wiedzieć.
To tylko niedoskonałość,
Mała skaza na jedwabiu.
Cóż znaczy ta dziura,
Wobec przemocy całego świata?
A może lepiej się zająć,
Tymi małymi rzeczami.
Bo na te duże
Jesteśmy za mali.
środa, 24 maja 2017
Zatrzymaj się!
Nie chwal dnia przed zachodem słońca.
Przecież wszystko może sie zdarzyc.
Nie wiesz ile jeszcze do końca,
Lecz zawsze możesz marzyć...
Chmury układają się,
Jak włosy Królowej Śniegu.
A ja próbuję biec
I uchwycic te marzenia w biegu.
Słyszysz: Nie patrz w tył!
Nie rób kroku wstecz.
Chcę byś szczęsliwy był,
Iść dalej możesz lecz...
Wiatr sunie potokami,
Po falach wzgórz.
A ja tańczę z drzewami
Zatrzymaj się na chwilę już!
Samotność
Stoję codziennie wśród parkowych ławek.
Codziennie widzę taki obrazek:
Pani w butach na szpilkach,
Elegant z walizką,
Dziewczynka ze skakanką,
Nauczyciel z wycieczką.
I wiekszość samotnie idzie do celu,
Chociaż przecież ludzi jest wielu.
Nikt mi nie otrze łez rękawiczką,
Nikt nie spyta i nie zagada.
Tylko nos potrafi wtykać,
W sprawy sąsiadki i sąsiada.
Stare drzewa nad nimi
Pochylają gałęzie
I pytają się wzajemnie:
"Ilu ich jeszcze przybędzie?
I co to w ogóle za stwory okropne,
Co nawet wśród tłumu bywają samotne?"
Codziennie widzę taki obrazek:
Pani w butach na szpilkach,
Elegant z walizką,
Dziewczynka ze skakanką,
Nauczyciel z wycieczką.
I wiekszość samotnie idzie do celu,
Chociaż przecież ludzi jest wielu.
Nikt mi nie otrze łez rękawiczką,
Nikt nie spyta i nie zagada.
Tylko nos potrafi wtykać,
W sprawy sąsiadki i sąsiada.
Stare drzewa nad nimi
Pochylają gałęzie
I pytają się wzajemnie:
"Ilu ich jeszcze przybędzie?
I co to w ogóle za stwory okropne,
Co nawet wśród tłumu bywają samotne?"