Jeden, dwa, trzy... A, to wy? Cześć! Właśnie liczyłam jajka na jajecznicę z margaryną. Co ja to miałam Wam opowiedzieć...? A, prawda! Mam dla Was wspaniałą nowinę! Mam małą siostrzyczkę!Ma na imię Małgożata. W sumie nie ma różnicy, tylko, że jej imię się inaczej pisze. No może nie jest już taka mała, w końcu ma już 12 lat, ale... Te kilka dni nie robi różnicy. Przynajmniej jeśli sobie założymy, że nie mam tylko 5 lat. Trudno, szczegóły nie są ważne. Tak samo nieważne jak napisanie na kartkówce (przeze mnie) "masury"(Mazury) i "mienki"(miękki)... No, ale wróćmy do tematu. Przepraszam, że nie wspomniałam o niej wcześniej, ale była na wakacjach i na "chwilkę" o niej zapomniałam. Ale teraz jest tu, w domu i zaraz zacznie wydziwiać...
Tak wróćmy do liczenia jajek. Jedno, drugie...
- Potrzebne ci będzie sześć jajek Małgosiu. A tak poza tym, miałaś mi zrobić mus, i marchewkową marmoladę, i mrożone maliny i...
Tak, to moja milutka siostra właśnie weszła do kuchni. Ojejku! Teraz zaczyna mi wypominać:
- Nie tak Małgorzatko moja, nie tak... To trzeba robić ostrożnie i...
W tym momencie Małgożata wyrwała mi łyżkę z ręki i szybko zaczęła mieszać. Tak szybko, że nie widziała swoich ruchów i...
- Aaaa! Jak to boli! Małgorzatko, to twoja wina! Twój wzrok źle działa na moje ruchy i...
Tak. Jak zwykle siostra zwala wszystko na mnie i kara trafia się mnie. Małgożata jest: leniwa, mądralińska, hałaśliwa i brak jej cierpliwości. Niech sobie będzie jaka chce. Dla mnie będzie jedyna, wyjątkowa, kochana...
Koniec