Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

Kot w butach (dramat)

Ta bajka jest całkiem inna,
Może powie ktoś dziecinna.
Całkiem inna niż wszystkie baśnie,
Ale to "Kot w butach" właśnie.

AKT I
Za niebieską rzeczką, gdzieś niedaleczko, trzech synów życie wiedzie i żyje w biedzie.

BRAT I
Odziedziczyć po Ojcu chcę młyn,
Bo ze mnie najstarszy syn.

BRAT II
Ja chcę osła dostać,
Bo ze mnie dobra postać.

BRAT III
Mi kot zostaje bury,
Bo bardzo jestem ponury.

AKT II
Kot i BRAT III są przy stawie...

BRAT III
Tak myślę sobie,
Już wiem co zrobię!
Nagi wejdę do wody,
Gdy mijać mnie będą króla korowody,
Powiem, że zbójcy napaść mnie chcieli!
Takiego szczęścia jeszcześmy nie mieli.

KOT
Odradzam ci mój drogi serdecznie.
Zapowiada się niebezpiecznie!

Brat kota nie słucha i myśli, że to podpucha. Nagi do wody wchodzi i jak podczas powodzi rękami macha i czepia się skał, a kot na to...

KOT
Miau! Miau!
Chłopaku, ty na basen nie chodziłeś,
Bo przecież gdy się urodziłeś,
Basenu jeszcze nie było na świecie.
Co było potem - sami zgadniecie.

Pewnie by długo jeszcze pożył, ale już prawie na dnie się ułożył, bo przecież już zaczął się topić. To nie wypada takie rzeczy robić!

Morał taki jest z tego:
Ucz się pływać, mój mały kolego!

Tablica

Jestem tablica.
W klasie sobie wiszę
I wprost uwielbiam jak ktoś na mnie pisze.

Obok mnie stoi szafa,
Wysoka jak żyrafa.
Podczas sprawdzianu cichutko szepczemy,  
Ale po co, to my nie wiemy.

Na przerwach nudzę się trochę,
Na zabawę mam ochotę.
Lecz szafa książki porządkuje
I ładu pilnuje.

Najlepszą rzeczą na świecie,
Jest pisanie - to już wiecie.
Lecz gdy ktoś mocniej pisakiem naciśnie,
To pisak czasami cichutko piśnie.

Tak swoje życie wiodę,
Doceniam w nim swobodę,
Bo w klasie sobie wiszę
I czekam na ciszę...        


                                               Koniec

sobota, 1 marca 2014

Zwariowana farma

Cztery świnki były na polu
A pięć zeskoczyło ze stołu
Już piętnaście krów nadbiega
I kogucik ich kolega
Owce na flecie grają
Farmerzy przybiegają
Cztery świnki są w stodole
A farmerzy tańczą w kole
Pięć kaczuszek skacze w wodzie
Po kwiatuszkach i po lodzie
Wszyscy tańczą i śpiewają
I w ogóle nie sypiają

Sto kociaków

Sto kociaków łobuziaków
Szło przez świat
Aż tu nagle
Zerwał się wiatr
Kotki skoczyły
do góry
I połaskotały chmury
Pięć spadło
Do wody
Piętnaście
zjadło lody
Trzydzieści
Leży na słońcu
A pięćdziesiąt
Wróciło w końcu

Niezwykłe pieski




Kiedyś żyły sobie pieski
Jeden z piesków był niebieski
Drugi w zielone paski
Trzeci nosił obcaski
Czwarty był różowy
Piąty nie miał głowy
Następny nosił spinki
Siódmy rozdawał upominki
Ten ósmy pił tylko mleko
Dziewiąty mieszkał daleko
Ostatni ogniem zionie
Aż cały świat nie spłonie