Szukaj na tym blogu

czwartek, 28 kwietnia 2016

Przystań

Zagubiona,
Przerażona
Płynę nie wiadomo gdzie.
Ciągle myślę, że czynię źle.

Wreszcie przystań w pogoni,
Za czymś wyciągniętym na dłoni,
Która wciąż się zmienia,
A wraz z nią cała Ziemia.

Stop w zaciętych podróżach.
Odbicia w kałużach,
Widnieją szare i mętne,
Całe obojętne.

Ciemność, groza i świat w płomieniach.
I choć wiem, że się i tak nie zmienię,
To dociera do mnie rzecz jasna,
Że to jest przystań przepastna.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz