Szukaj na tym blogu

środa, 21 lutego 2018

Inna ja

Magiczna chwila,
Zmierzch i mgła.
Odbicie w szybie.
To przecież ja.
Jednak uśmiech nie ten sam,
Jednak to jestem inna ja.

Pobiegłam w dal,
Jeziora, las.
Spadł deszcz - kałuże.
Ta w odbiciu to ja.
Jednak oczy inne ma,
To jednak jestem inna ja.

Lekko dotykam,
Tafli lustra.
Ono droczyć się ze mną chce.
Lustro w kawałkach,
Ja zagubiona.
Nie mam już innej mnie.

Serce rozdarte,
Jakby kawałek zniknął gdzieś.
To nie takie łatwe.
Pozbieram wreszcie się.
Ona była właśnie tam,
Tam w sercu byłam inna ja.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz