Szukaj na tym blogu

piątek, 23 września 2016

Umysł

Szary papier, puste słowa.
Żadnej myśli wyjątkowej.
Nic mnie lepiej nie wyrazi.
Szkoda słów.

Poemat krótki, lecz ponury,
Nad mą duszą bure chmury.
Myślą gonię drugą myśl.
Słów już brak.

Nie ma nic, pusta kartka.
Zamknięta, wieków klatka,
A w niej mych przeżyć garść,
Słowa pisać mam.

Puste nic nie wyrażą.
Zimne przecież nie parzą.
Głuche nic nie usłyszy.
A w ciszy tysiąc słów.


sobota, 20 sierpnia 2016

Bajka

Czuję Twoją krew płynącą w moich żyłach,
Chodź ta bajka już dawno się skończyła.
A my wciąż jesteśmy jednym słowem
I nikt prócz nas tej bajki nie opowie.

Nad tęczy doliną, gdzie gwiazd polana
Leżę -  samotna, pusta, oszukana.
I nadal więź z Tobą czuję prostą,
Chociaż życie sitowiem już zarosło.

Bo ja wtedy cały świat miałam w garści.
Nie straszne były góry i przepaści.
Ale to wszystko już minęło,
W szkatule wieków się zamknęło.

Morału ta bajka nie ma,
A sens już całkiem straciła,
Lecz do mojego serca
Z łatwością trafiła.

sobota, 14 maja 2016

Zagubieni

Kiedy wszyscy pośród ulic
Gubią sens i zapęd swój.
Ja sięgam po me serce,
Gdzie znajduję mocy zwój.
Niepokonany od stuleci,
Wir czasu wciąga nas,
Żebyśmy sami uznali,
Że króluje jeden czas.
A to my powinniśmy go mylić.
To my powinniśmy mieszać,
A nie wciąż gubić myśli,
A nie wciąż uciekać.
Chociaż ludzie już nie wiedzą
Dokąd mają iść.
Przecież każde małe drzewo,
Ma swój mały liść.
I każdy krok ma sens,
Nawet gdy nie wiemy,
Co nas za rogiem czeka
I czego bardzo chcemy.
Życie kłody podkłada pod nogi.
Ludzie muszą się wycofać.
A każda myśl nam znana
Mówi, że to katastrofa.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Przystań

Zagubiona,
Przerażona
Płynę nie wiadomo gdzie.
Ciągle myślę, że czynię źle.

Wreszcie przystań w pogoni,
Za czymś wyciągniętym na dłoni,
Która wciąż się zmienia,
A wraz z nią cała Ziemia.

Stop w zaciętych podróżach.
Odbicia w kałużach,
Widnieją szare i mętne,
Całe obojętne.

Ciemność, groza i świat w płomieniach.
I choć wiem, że się i tak nie zmienię,
To dociera do mnie rzecz jasna,
Że to jest przystań przepastna.




Rzeczywistość

Kaprysić nie umie ryba.
Kaprysić nie umie ptak.
Lecz umiem kaprysić ja,
Bo tak.

Niebo jest niebieskie.
Każde przeżycie ma inny smak.
Szary dym zasłania życie,
Bo tak.

Nad niebem nic.
Wspomnień wrak,
Zabrany z życia,
Bo tak.

Z życiem nasz zbłąkany czas,
Dyktuje nam co i jak.
To właśnie on upływa,
Bo tak.

To po prostu rzeczywistość.
To wszystko to nasz świat
I kolory wlane w szarość,
Bo tak.


sobota, 2 kwietnia 2016

Wyobraźnia

Kolorowy dar otrzymam,
Zanim zdążę na ciebie spojrzeć.
Nigdy cię nie zatrzymam,
Bo nie do tego dążę.


Chcę by niebo nie było błękitne.
Chcę by śnieg był kolorowy.
Chcę by w morzu kwiat zakwitnął.
Chcę by po jaskiniach latały sowy.


Kierując się biciem serca,
Znajduję mój własny dom.
Stoi gdy ujrzy człowieka.
Leci gdy nastąpi czyjś zgon.


Czy chcesz by ktoś zamknął cię w zasadach?
Czy chcesz by nie istniało serce?
Czy chcesz tonąć w szarych kaskadach?
Czy chcesz stoczyć walkę z człowiekiem?


Ja po prostu chcę coś powiedzieć.
Ja  po prostu chcę pokazać,
Że każdy może się dowiedzieć
Jak smakuje wyobraźnia.


Bogactwo

Litość bierze górę,
Unosi żalu chmurę,
Ku Tobie - moim ciężarze,
Ukrytym w krainie marzeń.

Głęboko na dnie plaży,
Leży coś o czym wiecznie marzysz.
Lecz to nie ma znaczenia.
Ty liczysz tylko swoje westchnienia.

Lecąc po krainie nieba,
Nie wiesz co to cudza potrzeba.
Nie wiesz co to praca.
Nie wiesz co naprawdę wzbogaca.

Odpowiedzi wcale nie ma dużo.
Nie zyskasz bogactwa deszczem i burzą.
Odpowiedź jest prosta wielce.
Naprawdę wzbogaca serce.