Szukaj na tym blogu

środa, 21 lutego 2018

Inna ja

Magiczna chwila,
Zmierzch i mgła.
Odbicie w szybie.
To przecież ja.
Jednak uśmiech nie ten sam,
Jednak to jestem inna ja.

Pobiegłam w dal,
Jeziora, las.
Spadł deszcz - kałuże.
Ta w odbiciu to ja.
Jednak oczy inne ma,
To jednak jestem inna ja.

Lekko dotykam,
Tafli lustra.
Ono droczyć się ze mną chce.
Lustro w kawałkach,
Ja zagubiona.
Nie mam już innej mnie.

Serce rozdarte,
Jakby kawałek zniknął gdzieś.
To nie takie łatwe.
Pozbieram wreszcie się.
Ona była właśnie tam,
Tam w sercu byłam inna ja.


Gra

Gra się właśnie rozpoczęła,
Musisz wybrać w niej swój cel.
Nikt tu zasad stałych nie zna.
Każdy toczy swoją grę.

Życie pędzi bez końca - mety.
Pionkiem czy graczem chcesz w niej być?
Każda gra się kończy niestety,
Lecz bez zasad trudno żyć.

Może lepiej zrzucić planszę,
Przestać grać w tę dziwną grę.
Może lepiej nie być graczem,
Lepiej przestać - czemu nie?

Znokautować przeciwnika,
Na zasadach swoich być.
Na tym właśnie gra polega,
Żeby swoim życiem żyć.

sobota, 11 listopada 2017

Małżeńskie wiersze

Polecam serdecznie bloga moich koleżanek. Można tam znaleźć wiersze głębokie i prawdziwe, a także trochę się pośmiać :)

To wszystko znajdziecie tu:


niedziela, 29 października 2017

Umieram z pragnienia

Umieram z pragnienia.
Jak majaki senne,
Jawią się oceany bezdenne.
Prowadzą mnie do zapomnienia.

Umieram z pragnienia.
Na środku pustyni
Leży dzban z gliny.
Wody żadnej w nim nie ma.

Umieram z pragnienia.
Leżę na łożu w domu.
Nie mogę powiedzieć nikomu,
Żeby mi wodę dali z naczynia.

Umieram z pragnienia.
Wyrywam komuś picie.
I piję przez całe życie.
Nie umarłem z pragnienia,
Tylko to się liczy.

sobota, 14 października 2017

Dziura w rajstopie

Dziura w rajstopie.
Tak niewiele znaczy.
Nikt nie wie skąd się wzięła.
Bo niby po co masz wiedzieć.
To tylko niedoskonałość,
Mała skaza na jedwabiu.

Cóż znaczy ta dziura,
Wobec przemocy całego świata?
A może lepiej się zająć,
Tymi małymi rzeczami.
Bo na te duże
Jesteśmy za mali.


środa, 24 maja 2017

Zatrzymaj się!

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.
Przecież wszystko może sie zdarzyc. 
Nie wiesz ile jeszcze do końca,
Lecz zawsze możesz marzyć...

Chmury układają się,
Jak włosy Królowej Śniegu.
A ja próbuję biec
I uchwycic te marzenia w biegu.

Słyszysz: Nie patrz w tył!
Nie rób kroku wstecz.
Chcę byś szczęsliwy był,
Iść dalej możesz lecz...

Wiatr sunie potokami,
Po falach wzgórz.
A ja tańczę z drzewami
Zatrzymaj się na chwilę już!

Samotność

Stoję codziennie wśród parkowych ławek.
Codziennie widzę taki obrazek:
Pani w butach na szpilkach,
Elegant z walizką,
Dziewczynka ze skakanką,
Nauczyciel z wycieczką.

I wiekszość samotnie idzie do celu,
Chociaż przecież ludzi jest wielu.
Nikt mi nie otrze łez rękawiczką,
Nikt nie spyta i nie zagada.
Tylko nos potrafi wtykać,
W sprawy sąsiadki i sąsiada.

Stare drzewa nad nimi
Pochylają gałęzie
I pytają się wzajemnie:
"Ilu ich jeszcze przybędzie?
I co to w ogóle za stwory okropne,
Co nawet wśród tłumu bywają samotne?"